Wystawa prac Henryka Płóciennika i Piotra Pasiewicza zatytułowana “W procesie”. 11 stycznia – 2 lutego 2008 r..

O wystawie (tekst: Marciusz Moroń):

Dwa światy w procesie. Dwie osoby o różnych biografiach. Dwaj artyści bez akademickiego wykształcenia, poszukujący na płaszczyźnie wyrazu dla swoich wizji, swoich emocji.

Czy coś ich łączy?
Jeden z ponad czterdziestoletnim dorobkiem twórczym, o uznanej pozycji, mający stały krąg wielbicieli, wiele wystaw. Drugi – pochodzący już z dwudziestego pierwszego wieku, młody (przed trzydziestką), dopiero wstępujący na drogę, ale wstępujący z całą swą energią i determinacją.
Jeden tworzący przejmujące tęsknotą i ciszą galaktyki symboli, o oczywistych nawiązaniach do raju. Arkadie harmonii, wspaniałości, natury. Ale natury zgeometryzowanej, wyobcowanej poprzez użycie symboli pochodzących z kultury, wzorów matematycznych czy liter. Czasem nawet przez te symbole spopielonej. Drugi – pełen rozedrganej organiczności, grzebiący się w brudzie i wnętrznościach świata, poszukujący w nich oznak życia, piękna, delikatności; nasycający swe prace napięciem, niedoskonałością, formami niedomkniętymi, jakby chcąc powiedzieć, że to, co jest już domknięte, staje się martwe.
Na pewno obaj znakomicie konsekwentni w swoich poszukiwaniach, o zdecydowanych, choć różnych wizjach…
… gdzież więc mogą się spotkać artyści o tak odrębnych biografiach i drogach…?
Przede wszystkim – w procesie poszukiwania. Własna wizja świata nie jest nikomu dana z góry, trzeba do niej docierać w ciągłym odsiewaniu tego, co oczywiste, od tego, co zagadkowe; tego, co znaczące i nośne, od tego, co miałkie. Tu obaj są Tytanami.
Także źródło tych wizji, tej konsekwencji – wspólne: pasja, potrzeba ekspresji samego siebie, potrzeba odnalezienia w świecie, zalewającym nas przecież obrazami i emocjami, czegoś trwalszego, wewnętrznego, niezmiennego. Tak, to przebijająca z twórczości obu z nich potrzeba ocalenia wartości łączy Płóciennika i Pasiewicza.

Henryk Płóciennik:

Urodzony w 1933 r. w Łodzi. Uprawia malarstwo, grafike i rysunek.
Wielokrotnie pokazywał swoje prace na wystawach indywidualnych i zbiorowych m.in. w Anglii, Belgii, Danii, Francji, Hiszpanii, Holandii, Japonii, Kanadzie, Meksyku, na Kubie.
Otrzymał ponad 40 nagród i wyróżnień na wystawach i konkursach.

Prace z wystawy – autocynkografie o wymiarach 50 x 65 cm (bez passe-partout i oprawy); cena 1.450 zł; tytuł ukazuje się po najechaniu kursorem na wybraną grafikę (S oznacza pracę sprzedaną).